Z ksiażką mi do twarzy

"Z książką mi do twarzy". Taki tytuł nosiła fotograficzna zabawa, zorganizowana jeszcze przed wakacjami przez uczniów I LO im. Jana Zamoyskiego i Zespołu Szkół im. Króla Kazimierza Jagiellończyka w Łęcznej.
Zapraszamy!

Sleeveface, czyli stylizowane zdjęcia z okładką, stały się ostatnio bardzo modne. I nie ma się czemu dziwić. Jest to doskonała zabawa dla miłośników książki i fotografii, no i świetna okazja dla nauczycieli i bibliotekarzy do promowania czytelnictwa wśród młodzieży. Próby ich tworzenia podjęła się także grupa uczniów dwóch Łęczyńskich szkół I LO im. Jana Zamoyskiego i ZS im. Króla Kazimierza Jagiellończyka.





Czym jest ta szalenie modna ostatnimi czasy inicjatywa kryjąca się pod z angielska brzmiącą nazwą „sleeveface”? Są to zdjęcia przedstawiające osoby fotografowane z zasłoniętą przez okładkę książki częścią ciała. W efekcie otrzymujemy złudzenie prezentujące kreatywne, momentami zabawne, połączenie osobowości modeli z ich ukrytym książkowym alter ego.

Podążając za tym interesującym trendem, za namową nauczyciela bibliotekarza dwóch bibliotek z łęczyńskich szkół, tzw. „Zamoyskiego” i „Jagiellończyka”, grupa licealistów: Maja Wróbel, Daria Bobruś, Dominika Sawa, Piotr Warzyszak i Aleksandra Król przy współpracy z grupą uczniów z klas technikalnych z drugiej szkoły: Natalią Karasińską, Karolem Trusem, Marzeną Bochniarz, Kingą Kaczką, Weroniką Prus i Mateuszem Lipskim podjęła się realizacji własnego projektu sleeveface.

Pani Emilia Salak – inicjator i organizator tej lokalnej, międzyszkolnej inicjatywy z niesłabnącym uśmiechem na twarzy tak relacjonuje jej realizację: W ostatnich latach nieraz widziałam i podziwiałam różnorodne sesje sleeveface. W pewnym momencie zadałam sobie pytanie. Dlaczego by nie spróbować z naszą młodzieżą – użytkownikami moich bibliotek? Przecież są pomysłowi, pracowici, kreatywni i warto szczepić w nich chęć działania w tym kierunku. Ze społeczności uczniowskiej dwóch szkół w których pracuję zebrałam grupę, która z chęcią zadeklarowała realizację tego zadania.
Na początek przyszło nam zgromadzić książki, których okładki zawierałyby elementy ludzkiego ciała. Przeszukaliśmy zbiory bibliotek szkolnych, publicznych, a także prywatne półki z książkami. Następnie wybraliśmy spośród nich odpowiednie do realizacji w projekcie.
Początkowe przeświadczenie uczestników o prostocie i łatwości wykonania przedsięwzięcia prysło wraz z pierwszym podejściem do jego realizacji. Jednak nie zniechęciło to uczniów, wprost przeciwnie. Potrafili zrobić kilkadziesiąt ujęć jednej okładki, tak by stworzyć idealną kompozycję. W wielu przypadkach to się udało. Projekt kosztował wiele wysiłku i pochłonął niemało czasu, jednak warto było. Widząc jego owoce i obserwując postawę jego uczestników w trakcie jego przebiegu, aż po szczęśliwy finisz, jestem zadowolona i dumna.”
Efektem tej wcale nie łatwiej, ale jakże kreatywnej i satysfakcjonującej pracy jest wystawa 21 ciekawych fotografii zatytułowana Z książką mi do twarzy. Międzyszkolny projekt sleeveface, którą zobaczyć będzie można w dniu zakończenia roku szkolnego w siedzibie szkół w budynku przy ulicy Bogdanowicza 9.
Dodatkowo galeria tych zdjęć opublikowana zostanie na obu szkolnych stronach internetowych oraz profilach Facebooka.