Miś o bardzo małym rozumku...

Pozostajemy w klimacie Kubusia Puchatka. Oto kolejna relacja ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Zielonce, którą nadesłała do nas pani Ewa Dunin-Wilczyńska:
Dzień 18 stycznia obchodzony jest jako Międzynarodowy Dzień Kubusia Puchatka.
Data tego święta nie jest przypadkowa, przypada bowiem na urodziny Alana Alexandra Milne’a, czyli twórcy ukochanej przez dzieci postaci sympatycznego misia kochającego miodek.
Z tej okazji w naszej szkole czytaliśmy książkę o Kubusiu Puchatku, w bibliotece była wystawa książek o misiu i ogłoszono konkurs na portret misia. W konkursie wzięło udział 70 dzieci z klas od 0 do III. Zrobiono pokonkursową wystawę prac. W środę w szkolnej czytelni odbyło się uroczyste rozstrzygnięcie konkursu i wręczenie nagród. Czytelnia była odświętnie przystrojona balonami i obrazkami przedstawiającymi Kubusia Puchatka, była też wystawa książek o Kubusiu Puchatku, było małe, słodkie "co nieco" i wiele nagród. Pani bibliotekarka powitała wszystkich uczestników, poczęstowała słodyczami i pysznym sernikiem, opowiedziała uczniom o książce i misiu, zadawała pytania dotyczące misia, na które dzieci odpowiadały oraz obejrzeliśmy film o Kubusiu Puchatku. Dzieciom wręczono aż 32 dyplomy i nagrody – książki, maskotki – misie, filmy, słodycze, baloniki, itp… Każdy uczestnik konkursu został poczęstowany słodyczami . Wszyscy byli zadowoleni i poznali lepiej misia.

Pierwsza książka o Kubusiu ukazała się w 1926 roku. Od tamtego czasu dzieła pisarza przetłumaczono na kilkanaście języków i sprzedano w nakładzie ponad 7 milionów egzemplarzy. Brytyjski autor napisał przygody małego misia i jego przyjaciół dla swojego syna Christophera. Jedna z zabawek dziecka - pluszowy miś Winnie stał się pierwowzorem dla Kubusia. Druga książka o misiu-łakomczuchu, ukazała się w 1928 roku. Obydwie części przetłumaczyła Irena Tuwim, siostra poety Juliana Tuwima. To ona właśnie nazwała misia Kubusiem Puchatkiem. W angielskiej  wersji nazywał się Winnie-the-Pooh. Tłumaczce zawdzięczamy także powiedzonka "małe co nieco" i "to, co tygrysy lubią najbardziej". Kubuś Puchatek jest chyba najbardziej kochanym przez dzieci misiem na świecie. - Jest bardzo śmieszny, pomaga przyjaciołom i jest taką małą niezdarą - mówią najmłodsi. Mali miłośnicy bajki potrafią jednym tchem wymienić perypetie Kubusia: "a to jak utknęła mu głowa w dzbanie z miodem, a to jak z drzewa przepędziły go pszczoły, gdy próbował podkraść im miodek".