Akcja "Żonkile" w Bolesławcu

Z okazji 73. rocznicy Powstania w Getcie Warszawskim Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN organizowało akcję społeczno-edukacyjną „Żonkile”. 19 kwietnia do akcji przyłączyła się również Biblioteka Szkolna Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych im. mjra Henryka Sucharskiego w Bolesławcu.
Młodzież w ramach zajęć WOK i lekcji bibliotecznych przygotowywała papierowe żonkile. W Bibliotece Szkolnej została przygotowana skromna wystawa upamiętniająca wydarzenia z 1943 roku. W tym dniu na ulicach Bolesławca uczniowie klasy 1ZS oraz 3TE wraz z s. Anną Mikołajewicz i p. Pawłem Domzalskim rozdawali papierowe żonkile - symbol pamięci o bohaterach powstania z 1943 roku. Żonkile symbolizują pamięć, szacunek i nadzieję. Związane są z postacią Marka Edelmana, ostatniego przywódcy Żydowskiej Organizacji Bojowej, który w każdą rocznicę powstania dostawał te kwiaty od anonimowej osoby. Sam również, co roku 19 kwietnia, składał żółty bukiet pod Pomnikiem Bohaterów Getta.

Następnie o godz. 12:30 maturzyści z klas 4TH i 4TŻ obejrzeli z p. Anetą Antczak film o powstaniu w getcie warszawskim „Nie było żadnej nadziei…”. Marek Edelman w czasie spotkania z łódzkimi licealistami, na pytanie o szanse tego powstania, odpowiedział: „Ani nie było żadnej nadziei na to, że się coś zwycięży, że się kogoś uratuje i że się coś zmieni…”. Słowa Marka Edelmana autorzy filmu wykorzystali, jako tytuł, bo ich zdaniem najlepiej określają one sytuację bojowników żydowskich walczących w warszawskim getcie wiosną 1943 r.


Bojowcom żydowskim przyszło działać i podejmować decyzje w sytuacji ekstremalnej. Nie jesteśmy dzisiaj w stanie skonfrontować się z wyborami, przed jakimi stanęli wówczas Żydzi zamknięci w getcie. Jednak możemy i powinniśmy okazać im pamięć i szacunek. Uważamy, że przypomnienie tamtych wydarzeń i dylematów może przyczynić się do kształtowania wrażliwości, poczucia odpowiedzialności i zwykłej ludzkiej solidarności z tymi, którzy potrzebują wsparcia lub pomocy.

Materiał nadesłały do nas panie: Aneta Antczak i Sylwia Czernatowicz
Dziękujemy!